27 sty 2013

Zegar ceramiczny

Zegar ceramiczny twarz

Zrobiłam go rok temu i tak sobie czekał po wypale na biskwit.
I wreszcie znalazłam trochę czasu, żeby go zatrzeć szkliwem i dać do wypału.
W sumie to jest trochę przerażający.
Chętnie bym odlała jakąś ładniejszą buźkę w gipsie, żeby mieć formę do innych prac.
Taką z małym noskiem:) może jest ktoś chętny????

Po wypale 1230 st.


 

 



Biskwit

Niewypalony

2 komentarze:

  1. Bardzo fajny blog. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję Aniu! Pozdrawiam i zapraszam do mnie ponownie :)

    OdpowiedzUsuń

W tym momencie zaglądają tutaj:

Łączna liczba wyświetleń